strona istnieje od: 2001-02-08
ostatnia aktualizacja: 2007-03-12
liczba zdjęć: 4376
liczba relacji: 56

Stuttgart 2005

Strona glówna    
||| miejsce w konursie Podium Republika
Po raz pierwszy pojechaliśmy do Stuttgartu latem 2005 roku właśnie ze względu na goszczącą tam wystawę kopii słynnej Terakotowej Armii z Xian. Sto figur żołnierzy oraz dziewięć terakotowych koni na trzy i pół miesiąca zamieszkało w namiocie na słynnych Cannstatter Wasen...
Skorupy głowy wojownika Makieta Makieta Armia Terakotowa
Łucznicy Stojący łucznik Generał Szeregowy żołnierz
Armia Terakotowa Armia Terakotowa Armia Terakotowa Armia Terakotowa
Łucznicy Armia Terakotowa Armia Terakotowa Generał
[ Armia Terakotowa ] »Wilhelma« 

23 lipca 2005

Gliniane figury wystawione w Stuttgarcie to tylko przedsmak tego, co w obejrzeć można w Chinach, jednak trzeba przyznać, że sposób, w jaki je ustawiono, cała oprawa świetlna i dźwiękowa oraz przedstawione w innych pomieszczeniach informacje o historii pierwszego chińskiego cesarza i jego imperium oraz o odkryciu terakotowych wojowników sprawiają, że wizyta na Cannstatter Wasen była naprawdę interesująca...

Jak na wiele największych odkryć archeologicznych, także na Terakotową Armię Qui Shi Huang Di natrafiono przypadkowo...
Wiosną 1974 roku w prowincji Shaanxi panowała susza. Mieszkańcy wioski Xiyang w dystrykcie Lintong postanowili wykopać nową studnię na południe od osady. Po pięciu dniach kopania ich kilofy uderzyły o twardą glinianą skorupę. Wkrótce spod ziemi ukazały się fragmenty, które ku ogromnemu zaskoczeniu kopiących zdawały się tworzyć postać uzbrojonego wojownika...
Starsi mieszkańcy wioski, uczestniczący w tym odkryciu przestraszyli się, że odkopując figurę obrazili bogów. Rozpoczęto więc ceremonię palenia kadzidełek i składania pokłonów. Wiadomość o odkryciu trafiła jednak błyskawicznie do miejscowego przedstawiciela władzy, który widział inne gliniane obiekty wydobyte w rejonie grobowca Shi Huang Di. Nakazał on wstrzymanie prac nad pogłębianiem studni. Wkrótce w miejsce to sprowadzono archeologów...
Okazało się, że pod warstwą ziemi przez 2000 lat spoczywała cała gliniana armia, której zadaniem było chronić potęgę pierwszego cesarza Chin po śmierci. Grota mieszcząca terakotowe wojsko była tylko jednym z wielu elementów ogromnego kompleksu, w którym spoczął Qui Shi Huang. Całość miała być dokładnym odzwierciedleniem tego, co otaczało pragnącego nieśmiertelności władcę za życia. Nieopodal znalazły się kwatery dla strażników, spichlerze, tereny łowieckie... Wraz z cesarzem pogrzebano jego bezdzietne konkubiny a sam grobowiec przypominał pałac i wypełniony był skarbami. Jego sklepienie zdobiły wymalowane gwiazdy, księżyc i słońce a podłoga przedstawiała mapę Chin z rzekami i jeziorami wypełnionymi rtęcią... Przed rabusiami strzegł go system pułapek. Przerażającym 'szczegółem' jest fakt, że architekci, którzy zaprojektowali grobowiec i owe zasadzki i systemy alarmowe pogrzebani zostali w nim żywcem...
Budowa zajęła 38 lat a w chwili śmierci cesarza grobowiec nie był jeszcze ukończony... W szczytowej fazie budowy pracowało tu 700 tys ludzi a całe przedsięwzięcie wymagało więcej nakładu siły niż wzniesienie słynnej egipskiej piramidy Cheopsa...

Gliniane rzeźby naturalnych rozmiarów (ściślej: nawet nieco wyższe niż wynosiła średnia wzrostu ówczesnych Chińczyków - w końcu armia miała wzbudzać trwogę wśród przeciwników już swym wyglądem...) powstały w warsztatach ponad pięćdziesięciu mistrzów. Co ciekawe - na każdym posągu widoczny jest znak warsztatu, w którym został on wykonany. W ten sposób skutecznie wyegzekwowano zachowanie jakości rzeźb. Tym bardziej, że rządy cesarza były okrutne - już za drobne przewinienia surowo karano cieleśnie. Co więc mogło czekać mistrza, który sfuszerowałby posąg cesarskiego wojownika...
Armia wykonana została i ustawiona zgodnie z zasadami ówczesnej sztuki wojennej. Żołnierze należą do różnych formacji - łatwo odnaleźć można lekko odzianych łuczników. Ci w pierwszym rzędzie klęczą, by nie blokować pola rażenia strzelcom z drugiego szeregu. Wewnątrz kolumny znajdują się ubrani w zbroje szeregowi żołnierze. Na bokach ustawieni są oni plecami do wnętrza czworoboku - osłaniają flanki... Pośród nich rozmieszczono oficerów (postaci w gładkich nakryciach głowy) a każdy oddział kierowany jest przez generała (łatwo rozpoznać go po imponującej posturze i wyszukanej fryzurze...) dzięki czemu był on stosunkowo niezależny i mógł przeprowadzać manewry militarne na własną rękę. Wśród żołnierzy znajdowali się także jeźdźcy i wozy bojowe. To dzięki tej doskonałej organizacji i strategii wojennej, którą widzimy tu utrwaloną w glinie, Shi Huang Di podbił sześć wrogich Walczących Królestw i zjednoczył Chiny...

Wracając do wartości artystycznej posągów. Choć zbroje i mundury sprawiają, że na pierwszy rzut oka wydają się one wykonane 'taśmowo', to jednak, jeśli przyjrzeć się im z bliska, każdy żołnierz ma inne rysy twarzy. Jedni srogo spoglądają spod wydatnych łuków brwiowych, u wyższych rangą wojowników z oblicza przebija dostojeństwo a jeszcze inni mają zupełnie łagodne, młode twarze...

[ Armia Terakotowa ] »Wilhelma« 
Powrót © 2010 Gwarki Górskie