strona istnieje od: 2001-02-08
ostatnia aktualizacja: 2007-03-12
liczba zdjęć: 4376
liczba relacji: 56

Burg Hohenzollern 2003-2005

Strona glówna    
||| miejsce w konursie Podium Republika
Zamek Hohenzollern w Hechingen był naszym pierwszym turystycznym celem w Niemczech, nie licząc spacerowego jak na razie zwiedzania Tybingi, gdzie mieszkamy. Właściwie trafiliśmy tam prawie przypadkiem, już w drugi weekend po naszym przyjeździe do Niemiec, dzięki zaproszeniu na wycieczkę przez jednego z naszych kolegów z zespołu w klinice. I przypadek ten był chyba szczęśliwy, bo jest to jedno z bardziej znanych miejsc w okolicy a zdjęcie tego zamczyska znajduje sie na okładce przewodnika, z którym przyjechaliśmy tu z Polski...
Burg Hohenzollern Fryderyk I Brandemburski - Orla Brama Dziedziniec zamku Irlandzki pies
Spiralne schody Średniowieczny strażnik Mury zamku Wejście do zamku
Hall Hrabiowski Korona królewska Prus Niebieski Pokój do Rysowania Niebieski Pokój do Rysowania
'Opowieści z Narni' Dziedziniec zamku Burg Hohenzollern Jos Niklas - budowniczy drugiego zamku
Kaplica św. Michała Przedsionek kaplicy św. Michała Kaplica św. Michała Kapica Chrystusa
Na murach zamku Fryderyk Wilhelm IV, król Prus Posągi władców Prus i Brandenburgii Wieża obronna

Część zdjęć prezentowanych w galerii jest dziełem Doroty (siostry Uli) i Wawrzyka, którzy zwiedzili zamek latem 2004 roku.

14 października 2003

Zamek Hohenzollern wznosi się na samotnym wzgórzu, około 4 km na południe od miasta Hechingen i 20 km od Tybingi. Najeżone wieżami, wieżyczkami i iglicami zamczysko widoczne jest z daleka, udało nam się je na przykład dostrzec ze wzgórza, na którym leży nasza klinika, jest też doskonale widoczne, i to z każdej niemal strony, z okien pociągów na linii Tybinga - Sigmaringen. Niestety jeśli ktoś spodziewa się wiekowej twierdzy, spotka go spory zawód. Zamek wybudowano w XIX wieku na życzenie króla Fryderyka Wilhelma IV, zauroczonego znajdującymi się tu wcześniej ruinami poprzedniego zamku.

Na wzgórzu, na którym znajduje się zamek, umieszczono dwa parkingi dla samochodów, poniżej nich znajduje się ponadto miejsce, gdzie można zostawić samochód bez płacenia, ale wówczas trzeba około pół godziny wspinać się na wzgórze. W głównej bramie zamczyska znajduje się kasa biletowa i tu należy zdecydować, czy planuje się zwiedzać tylko teren wokół zamku (2,50 euro), czy też dodatkowo wnętrza (5 euro). Płaskorzeźba na głównym portalu zamku, zwanym Orlą Bramą, przedstawia elektora Fryderyka I Brandenburskiego na koniu oraz motto pruskich Hohenzollernów: Od gór do morza. Od Orlej Bramy skomplikowanym systemem bram i spiralnym podjazdem docieramy na dziedziniec. Budynki zamkowe otaczają go na kształt kanciastej podkowy. Patrząc od lewej strony, widzimy apsydę kaplicy św. Michała, mieszczącą chór, a przed nią, wykonana z brązu, statuę króla Fryderyka Wilhelma IV, budowniczego obecnego zamku. Statua zdobiła wcześniej studnię w ogrodzie, została jednak przeniesiona po zburzeniu studni w 1952 roku. Następnie ciąg zabudowań zamku i odlana z brązu armatę. Na dziedzińcu zwraca uwagę zewnętrzna klatka schodowa, ozdobiona znajdującą się powyżej figurą hrabiego Josa Niklasa, budowniczego drugiego zamku, trzymająca model zamku w dłoni. Po prawej stronie, budynki zamkowe przechodzą w kaplicę Chrystusa. Poniżej dziedzińca znajdują się ogrody zamkowe, z których przejść można na bastiony i mury otaczające zamek. Wędrówkę po murach zostawiliśmy jednak sobie na koniec, a jak narazie, na dziedzińcu trafiliśmy na pokaz zwierząt używanych niegdyś do polowań. Największa część pokazu poświęcona była ptakom drapieżnym, ale mieliśmy też okazję dowiedzieć się, że do wyszukiwania nor zajęcy używano na przykład fretek a do polowań na wilki pochodzących z Irlandii olbrzymich psów specjalnej rasy. Psiaka takiego obejrzeć możecie na jednym z naszych zdjęć. Kiedy stanął na tylnych łapach, by sięgnąć po przysmak trzymany przez opiekunkę, miał ponad 170 cm wzrostu... Zwróćcie też uwagę na specjalną "zbroję" jaką ma on na szyi - chroniła go ona przed wilczymi kłami...

Po pokazie weszliśmy do wnętrza zamku. Poniżej zamieszczamy wolne tłumaczenie fragmentów folderu (z pewnymi dodatkami od nas), jak można zakupić przed wejściem, a który zawiera mniej więcej to co mówią oprowadzający po wnętrzach przewodnicy. Zamek Hohenzollern jest dziedzicznym zamkiem rodziny Hohenzollern, jednej z najbardziej znanych dynastii w Niemczech. Chociaż członkowie tej rodziny, na przykład słynny Fryderyk Wielki, żyli i działali daleko stąd, w Prusach, w Berlinie, Poczdamie i Królewcu, korzenie tej godziny znajdują tę tutaj w Szwabii...
Po wejściu w górę, zewnętrzną klatką schodową, wchodzimy do Hallu Przodków. Na ścianach zwiedzający odnajdą drzewo genealogiczne rodziny. Krótki opis dziejów rodu podajemy poniżej.
Pierwsza wzmianka o rodzinie datuje się na rok 1061, kiedy to mnich Berthold z opactwa w Reichenau, wspomniał w swojej Kronice Świata, że Burchard i Wezil Zollern zginęli w bitwie. Niestety kronika nie wspomina nic o miejscu i przyczynie bitwy, nie podaje też żadnych szczegółów. Ich imiona odnaleźć można na ścianie hallu odwracając się przodem do drzwi - imię Burcharda znajduje się w czerwonym kole tuż nad drzwiami, imię Wezila, w pierwszym jasnoniebieskim kole po lewej stronie.
U schyłku XII wieku (w 1192 roku), hrabia Fryderyk III otrzymał tytuł dziedzicznego burgrabiego Norymbergi, dzięki małżeństwu z dziedziczką tego tytułu, i przyjął imię Fryderyk I. Jest on wspomniany w pierwszym kole na ścianie, za Burchardem. Jego synowie Konrad (pierwsze ciemnoniebieskie koło) i Fryderyk (czerwone koło po lewej stronie), podzielili między siebie dziedzictwo - Konrad pozostał burgrabią Norymbergi a Fryderyk powrócił do zamku Hohenzollernów w kraju swoich przodków, w Szwabii. W ten sposób linie się rozdzieliły, Konrad dał początek frankońskiej, później brandenbursko-pruskiej gałęzi rodu, Fryderyk - szwabskiej. Obie linie istnieją do dziś.

Gałąź brandenbursko-pruska (w granatowych kołach) jest znacznie ważniejsza w historii Niemiec. W roku 1415 burgrabia Norymbergi został mianowany przez króla Zygmunta elektorem (jednym z siedmiu elektorów jakich liczyło kolegium elektorów) Jego spadkobierca, elektor Fryderyk III Brandenburski koronował się w 1701 roku na króla Prus. Innym słynnym członkiem rodziny jest król Fryderyk II Pruski, powszechnie zwany pod przydomkiem Wielki. Obraz po lewej stronie drzwi ukazuje właśnie jego siedzącego w kaplicy zamku Charlottenburg w Berlinie.
W 1871 roku, pruski król Wilhelm I został obwołany cesarzem Niemiec w Wersalu pod Paryżem i dynastia Hohenzollernów osiągnęła apogeum swej potęgi politycznej, jednak nie na długo. Wkrótce wybuchła I woja światowa, a pod jej koniec, wnuk Wilhelma I, Wilhelm II abdykował i opuścił Niemcy. Wilhelm II zmarł w Holandii w 1941 roku. Portret Wilhelma II, pędzla węgierskiego malarza Laszlo, znajduje się po lewej stronie okna. Jego wnuk, książę Ludwik Jerzy Fryderyk zmarł w 1994 roku w wieku 86 lat. Jego następca, książę Jerzy Fryderyk, jest obecną głową pruskiej gałęzi rodu.

Szwabska linia rodziny, na ścianie przedstawiona w czerwonych kołach, podzieliła się na trzy gałęzie, lecz do dziś istnieje tylko linia Hohenzollern-Sigmaringen, pozostałe dwie wygasły. Książę Fryderyk Wilhelm Hohenzollern jest więc głową szwabskiej gałęzi rodu. Drzewo genealogiczne jest regularnie uzupełniane i uaktualniane.
Hall Przodków prowadzi do Hallu Hrabiowskiego, czyli zamkowej sali balowej, która tworzy jedno pomieszczenie z Hallem Cesarzy i Hallem Biskupów.
Ornamentacja sklepienia oraz kapitale kolumn i brązowe świeczniki (każdy na 48 świec) pokryte są złotymi listkami. Kolumny wyrzeźbione są w blokach marmuru. Na umeblowanie Hallu składa się osiem stołów, ręcznie rzeźbionych w drewnie dębowym oraz czterdzieści krzeseł pokrytych czerwonym aksamitem, z królewskim orłem Prus na oparciach.
Hall Cesarzy usytuowany jest na prawo od wejścia. Ponad nim znajduje się Wieża Cesarzy, nazwana tak by upamiętnić cesarza Fryderyka III (z domu Habsburgów). Na jej filarach umieszczono figury cesarzy Niemiec i popiersia trzech cesarzy z rodu Hohenzollern. W drugim końcu Hallu Hrabiowskiego znajduje się, także po prawej stronie, Hall Biskupów. Znajdują się tam statuy dwóch biskupów z rodu Hohenzollern - rzeźba po prawej przedstawiająca biskupa Fryderyka z Augsburga, dała nazwę Wieży Biskupów, znajdującej się ponad hallem, wysokiej na 73 metry i najwyższej w całym zamku. Architektura tych trzech wnętrz wzorowana była na różnych modelach, na przykład sam Hall Hrabiowski wzorowany był na dolnej części La Sainte Chapelle w Paryżu, złocone dekoracjach łukowych sklepień Kaplicy Królewskiej w zamku Karlstein pod Pragą. Architektura Hallu Cesarzy z kolei oparta jest o wygląd Letniego Refektarza w Malborku a Hall Biskupów na londyńskim Hampton Court.

Z Hallu Hrabiowskiego przechodzimy do sąsiadującej z nim Biblioteki z ręcznie rzeźbionymi dębowymi szafkami. Ściany zdobią tu prace Wilhelma Petersa, malarza scen historycznych, przedstawiające mity i wydarzenia z historii pierwszego i drugiego zamku, które stały w tym miejscu. Zamek, który zwiedzamy jest trzecią budowlą w tym miejscu. Pierwsza twierdza powstała tu w XI wieku i została całkowicie zniszczona w 1423 roku po dziesięciomiesięcznym oblężeniu. To wydarzenie ukazane jest na malowidle po prawej stronie kominka. Pierwsza pisemna wzmianka o zamku pochodzi z 1267 roku z klasztoru w Stetten koło Hechingen, którego lokalizację lokalizację opisano ... sub castro Zolre... co znaczy 'poniżej zamku Zollern'. Niewiele wiadomo o wyglądzie pierwszego zamku - badań hrabiego Stillfrieda, przeprowadzonych w roku 1836 wynika, że musiała to być budowla znacznych rozmiarów o dużym znaczeniu obronnym i znacznych walorach artystycznych.
Fundacja drugiego zamku w 1454 roku, przez Josa Niklasa von Zollern, jest przedstawiona na następnym obrazie po prawej stronie, chociaż malarz podał błędnie datę. Drugi zamek nie został zniszczony w walce, ale po tym jak rodzina przeniosła się do rezydencji w Hechingen, służył tylko jako kryjówka na czas wojny. Początkowo był umacniany i wydawał się być niezdobyty, jednak upadł w 1634 roku wzięty głodem przez wojska Witrembergii. Następnie kilkakrotnie zmieniał właścicieli aż od chwili poddania bez walki Francuzom w roku 1744 zaczął tracić znacznie militarne i popadł w ruinę. W 1819 r ruinę zwiedział ówczesny następca tronu pruskiego, późniejszy król Fryderyk Wilhelm IV. Rezydencja przodków wywarła ona na nim tak wielkie wrażenie, że postanowił on odbudować rodową siedzibę. Prace budowlane rozpoczęto za zgodą obu gałęzi rodziny w roku 1846. Wskutek zawirowań politycznych, zamek, pierwotnie własność szwabskiej części rodu stał się własnością gałęzi pruskiej i książę Wilhelm Pruski, późniejszy cesarz Wilhelm I, 23 września 1850 roku położył kamień węgielny pod rekonstruowaną budowlę. Prace zakończone zostały w 1867 roku. Warto wiedzieć, że zamek zbudowany został raczej jako pamiątka rodzinna a nie rezydencja i do 1945 roku nie był zamieszkiwany przez członków rodziny Hohenzollern. W 1945 roku zamieszkał w nim na kilka miesięcy książę Wilhelm, zanim przeniósł sie do rezydencji w Hechingen, a juz od 1951 roku zaczęto gromadzić w nim rodzinne pamiątki z intencja wystawienia ich dla zwiedzających.
Na końcu Biblioteki, znajduje się malowidło przestawiające małżeństwo hrabiego Eitelfriedricha II Zollern z Magdalena Branderburską. Temat ten ukazany jest też na brązowym epitafium nad kominkiem, które jest tylko kopią - oryginał znajduje się w katedrze w Hechingen.

Po zwiedzeniu tych trzech reprezentacyjnych pomieszczeń, wchodzimy do Apartamentów Królewskich, aby rozpocząć od Królewskiego Pokoju do Rysowania, zwanego Pokojem Margrabiego, od nazwy wznoszącej się nad nim Wieży Margrabiego, nazwanej tak na cześć margrabiego Albrechta Achillesa.
Książę Wilhelm, następca tronu, syn cesarza Wilhelma II, uczył się w tym pokoju od roku 1945 aż do swojej śmierci w 1951 roku. Na biurku po prawej stronie znajduje się zdjęcie księcia wykonane rok przed jego śmiercią. Inne zdjęcia przedstawiają jego syna księcia Ludwika Ferdynanda, który zmarł w 1994 roku, w wieku 86 lat i jego syna, księcia Ludwika Ferdynanda Młodszego, który został ciężko ranny podczas ćwiczeń wojskowych w 1977 roku i zmarł niewiele później. Kolejne zdjęcie przedstawia jego syna, księcia Jerzego Fryderyka, urodzonego w 1976 roku, obecną głowę rodziny.

Kolejny pokój to Sypialnia Królewska, która także używana była przez księcia Wilhelma, zanim przeprowadził się on do Hechingen. Znajduje się tu obraz przedstawiający cesarza Wilhelma II pędzla Laszlo. Trzy kolejne pomieszczenia: Garderoba Króla, Garderoba Królowej i Sypialnia Królowej, zatraciły swój pierwotny charakter i zostały przekształcone w galerie obrazów.
Kolejna komnata do Pokój Królowej (zwany Pokojem do Rysowania lub, ze względu na kolor mebli - Niebieskim Pokojem do Rysowania). Pokój jest bogato zrobiony, posiada piękny złocony strop kasetonowy a jego ściany zdobią portrety przodków umieszczone w medalionach pod sufitem. Warta zauważenia jest też podłoga wykonana z pięciu rodzajów drzewa: z klonu, dębu, orzecha włoskiego, wiśni i mahoniu. Wzrok zwiedzających przyciągają tu głównie dwa obrazy - Książę Fryderyk w Weissenburgu 4 sierpnia 1870 pędzla Antona von Wernera oraz Książę Waldemar Pruski namalowany przez swoją matkę, cesarzową Wiktorię, córkę słynnej angielskiej królowej Wiktorii.
Po zwiedzeniu tego pomieszczenia opuszczamy górną część zamku przechodząc przez dwa halle, a następnie po schodach w dół i przecinając dziedziniec wchodzimy do Skarbca, który mieścił niegdyś zamkową kuchnię . Obecnie wystawiono tu broń średniowieczną (w przedsionku) oraz liczne cenne przedmioty związane z historią rodziny królewskiej. Za pancerną szybą, w sejfie znajduje sie korona Prus, wykonana w 1889 roku po zniszczeniu oryginału. Jak dowiedzieliśmy się podczas zwiedzania, za jej zniszczenie odpowiedzialny jest jeden z członków rodu, który zastawił ją w zamian za długi. Na pytanie jak może zastawiać tak cenny przedmiot, odpowiedział ponoć: A co komu z takiej czapki? Nawet przed deszczem nie chroni... Po raz drugi korona była w zagrożeniu podczas włamania do skarbca, tym razem jednak ocalała, wygląda na to że sam włamywacz darzył ją zbyt wielkim szacunkiem. Niestety nie uszanował on znajdujących się także w skarbcu, trzech pudełek na tabakę, niegdyś należących do Fryderyka Wielkiego, wysadzanych drogimi kamieniami - wszystkie kamienie zostały wyjęte z oprawy. Inne cenne przedmioty to:

  • sześcioramienny świecznik króla Fryderyka Wilhelma I, stworzony przez Engelbrechta w Augsburgu około roku 1730
  • dwa flety Fryderyka Wielkiego
  • srebrny królewski serwis obiadowy z połowy XVIII wieku
  • pozłacana rzeźba jelenia z 66 rozgałęzieniami poroża, pamiątka polowania z 1696 roku, kiedy to elektor Fryderyk II upolował taki zwierzę, oryginalne poroże znajduje się w zamku Mortizburg w Saksonii
  • srebra kościelne z XIX wieku
  • kolekcja orderów, w większości należących niegdyś do cesarza Wilhelma I
  • tabakierka, która uratowała życie Fryderyka Wielkiego w bitwie pod Kunersdorf w 1759 roku zatrzymując przeznaczoną dla króla kulę - do dziś można oglądać pocisk i dziurę po nim w umieszczonym obok mundurze
  • kolekcja tabakierek, których Fryderyk Wielki miał ponoć ponad 300
  • suknia z trenem, należąca do królowej pruskiej Luizy, którą miała ona na sobie podczas spotkania z Napoleonem w Tilsit w roku 1807

Kolekcja jest co jakiś czas zmieniana, nie sposób więc opisać wszystkich skarbów, które można tam obejrzeć.

Na skarbcu kończy się wycieczka z przewodnikiem. Na własną rękę obejrzeć można jeszcze dwie kaplice - katolicką kaplicę św. Michała, jedyną budowlę zachowaną z drugiego zamku oraz protestancką kaplicę Chrystusa.
Budowa kaplicy św. Michała rozpoczęła się w 1454 roku a świątynia została konsekrowana w roku 1461. Pierwotny przedsionek kaplicy runął, obecny pochodzi z czasów budowy trzeciego zamku i został dobudowany w celu powiększenia kaplicy. Stara część kaplicy rozpoczyna sie przy schodach i ciągnie sie aż do chóru. Linia dzieląca ją od nowej części jest wyraźnie widoczna z zewnątrz kaplicy. Witraże datują się na XIII wieki są jednymi z najstarszych i najpiękniejszych w południowo-zachodnich Niemczech. Początkowo zdobiły one dawną kryptę Hohenzollernów w Stetten i zostały przeniesione do kaplicy zamkowej około 1825 roku. W nawie znajdują się trzy płaskorzeźby z końca XII stulecia, pozostałości wystroju romańskiego. Przypuszcza się, że stanowiły one elementy bariery chóru w kaplicy zniszczonej w 1423 roku, jednak ich rozmiar nie do końca na to wskazuje.
W przedsionku znajduje się rzeźba przedstawiająca św. Jerzego zabijającego smoka, dzieło XV-wiecznego artysty ze Szwajcarii, przywieziona do zamku po 1454 roku, prawdopodobnie na uroczystość poświęcenia kaplicy, przez Ursulę von Räzüns, matkę hrabiego Josa Niklasa. Okna w przedsionka ozdobione są witrażami przestawiającymi motywy heraldyczne, pochodzącymi z XVI wieku. Na tylnej ścianie przedsionka namalowano na złoto, w 1505 roku, drzewo genealogiczne Chrystusa. Na tablicy za przy drzwiach wejściowych upamiętniono nazwiska 32 ludzi, których znaleziono żywych po podbiciu zamku w 1423 roku, a bardziej na prawo tablica upamiętniająca królową Portugalii Stefanię, księżniczkę z rodu Hohenzollern, która poślubiła króla Portugalii Pedro V i zmarła w roku 1859. Tablica upamiętnia też jej brata, księcia Antona, który zginął w 1866 roku w bitwie pod Königsgrätz.

Przeciwwagą kaplicy św. Michała, mającą służyć protestanckiej części rodu, jest kaplica Chrystusa, wybudowana na żądanie Fryderyka Wilhelma IV. Jej architektura inspirowana była wyglądem najsłynniejszych budowli gotyckich - górnej części kaplicy La Sainte Chapell w Paryżu i południowego chóru katedry w Norymberdze. Specjalnym szacunkiem darzono kaplicę w latach 1952-1991 kiedy spoczywały tu trumny z prochami królów Fryderyka Wilhelma I i Fryderyka Wielkiego. Początkowo obie trumny znajdowały sie w kościele garnizonowym w Poczdamie, jednak wiosną 1943 roku zostały przeniesione do kwatery głównej wojsk lotniczych w Poczdamie-Wildpark aby zapobiec ich zniszczeniu podczas bombardowania. Wiosną 1945 roku przeniesiono je do kopalni potasu w Bernterode w Turyngii a następnie, po zakończeniu wojny, do kościoła św. Elżbiety w Marburgu. Pruski książę Ludwik Ferdynand przewiózł je do zamku w 1952 roku. Zjednoczenie Niemiec umożliwiło przeniesienie ich ponownie do Poczdamu w sierpniu 1991 roku, aby królowie znaleźli wreszcie miejsce spoczynku. Fryderyk Wilhelm został pogrzebany w kościele Fryderyka w Poczdamie a Fryderyk Wielki w krypcie w pałacu Sanssouci zgodnie z jego ostatnią wolą.
W przedsionku kaplicy, na tylnej ścianie znajduje się obraz Madonny z Dzieciątkiem namalowany przez rosyjskiego malarza Fiodora Bruni, w 1818 roku podczas jego pobytu w Rzymie. Obraz był prezentem z okazji chrztu, od ostatniego cara Rosji Mikołaja II dla jego bratanicy Kiry, żony księcia Ludwika Ferdynanda, która zmarła w 1967 roku. Tablica na lewo od galerii upamiętnia starszego brata księcia Ludwika Ferdynanda<, który zginął we Francji w 1940 roku, a tablica po prawej stronie, księcia Oskara, najstarszego syna piątego syna cesarza Wilhelma II.
Pod kaplicą Chrystusa znajduje się Kaplica Zmartwychwstania (nie udostępniona do zwiedzania), stworzona dla księżnej Kiry, przez rzeźbiarza Uhriga i poświęcona zgodnie z obrządkiem prawosławnym przez arcybiskupa Aleksandra.
A zatem zamek Hohenzollern w Hechingen jest jedynym miejscem w Niemczech, gdzie na tak małej przestrzeni znaleźć można świątynie trzech wyznań chrześcijańskich.

Po zwiedzeniu zamku warto przespacerować się wokół niego po bastionach. My rozpoczęliśmy ten spacer od Wieży Obronnej i tzw. Nowego Bastionu. Wzdłuż trasy rozmieszczono wykonane z brązu figury ośmiu władców Prus-Brandenburgii, poczynając od elektora Fryderyka Wilhelma i kończąc na cesarzu Wilhelmie I. Rzeźby ustawiono tu w 1961 roku, wcześniej znajdowały się one w Hallu Honoru w Zbrojowni w Berlinie. Z bastionów podziwiać można wspaniałe widoki - znajdujemy sie tu na wysokości 855 m n.p.m. około 350 metrów ponad dnem doliny. Przy dobrej widoczności dostrzec stąd można nie tylko leżące u stóp Hechingen, Stetten i Boll, ale też Tybingę z zamkiem na wzgórzu, ciemny mur gór Schwarzwaldu a nawet Feldberg. Po obejściu całego zamku, do ogrodu wraca się za Bastionem św. Michała, na który nie ma wstępu i gdzie znajduje się niewielki cmentarz rodzinny. Spoczywają tu : książę Wilhelm (zm. 1951), księżna Cecylia (zm. 1954), książę Oskar (zm. 1958), jego żona Ina Maria (zm 1973), książę Hubert (zm. 1950), księżniczka Cecylia (zm 1975) i księżniczka Aleksandrina (zm. 1980). Wychodząc z zamku, warto na chwilę zatrzymać się jeszcze na dziedzińcu ozdobionym rzeźbami średniowiecznych strażników i spojrzeć stamtąd w dolinę z małym, białym kościółkiem w dole.

Później pozostaje już tylko pokonać spiralny wjazd do zamku i wrócić na parking...


Warto wiedzieć
  • zamek Hohenzollern w internecie: www.burghohenzollern.de
  • zamek czynny jest:
    kwiecień - październik: codziennie 9.00-17.30
    listopad-marzec: codziennie 9.00-16.30
  • wstęp do zamku kosztuje 5 euro, za zwiedzanie wnętrza i terenu wokół zamku i 2,50 za zwiedzanie samych terenów wokół zamku
Powrót © 2010 Gwarki Górskie