Niedzielna pustka i cisza w opactwie, jesienny dzień z lekko zamglonym światłem chłodnego już słońca i spokojny nastrój surowych wnętrz sprawiły że opactwo w Bebenhausen wywarło na nas duże wrażenie, którego nie przebiła później nawet wizyta w słynnym Maulbronn ...
Bebenhausen
Bebenhausen - dziedziniec
Mury opactwa
Bebenhausen - dziedziniec
Niebieski Salon
Wnętrze Jagdschloss
Wnętrze Jagdschloss
Wnętrze Jadgschloss
Korytarz w Jagdschloss
Zabudowania klasztorne
Dziedziniec z krużgankami
Krużganek klasztorny
Kościół klasztorny
Refektarz Letni
Wyjście z Refaktarza Letniego na krużganek
Sala Braci Świeckich
W Bebenhausen
Sklepienie w Sali Kapituły
Wieża kościoła
Refektarz Zimowy
Krużganek klasztorny
Ambona w kościele klasztornym
Dziedziniec klasztoru
Opactwo w Bebenhausen wiosną
Bebenhausen
Kościół klasztorny
Opactwo w Bebenhausen wiosną
Część zdjęć prezentowanych w galerii jest dziełem Doroty (siostry Uli), która zwiedziła Bebenhausen latem 2004 roku.
26 października 2003
Po trzech tygodniach pobytu w Tybindze
udało nam się już całkiem nieźle zorientować w 'geografii
turystycznej' najbliższej okolicy i postanowiliśmy zwiedzić,
tym razem już bez pomocy naszych nowych znajomych z kliniki, opactwo
w Bebenhausen. Bebenhausen jest wioską leżącą na północ od Tybingi,
która administracyjnie została już wchłonięta przez Tybingę, jednak
wciąż jest od niej oddzielona wzgórzami i lasem, dzięki czemu
zachowała spokojny nastrój i malowniczy wygląd. Z Tybingę łączą ją
dwie linie autobusowe, numer 826 i 828 jednak znacznie przyjemnej
wybrać się tam pieszo przez las, ze wzgórza, na którym leży
miasteczko studenckie. Trzykilometrowy spacer ścieżką przez las
znakomicie przygotowuje do wejścia w mury klasztoru. Tuż przed
zejściem do Bebenhausen, droga prowadzi skajem łąki, skąd podziwiać
można opactwo w całej okazałości.
Klasztor cystersów powstał tu już w
1190 roku, na miejscu zgromadzenia norbertanów, którzy osiedli tu 10
lat wcześniej (z dokumentów historycznych wynika, że zostali oni sprowadzeni przez Rudolfa z Tybingi i osiedleni w Bebenhausen, ponieważ ich reguła dopuszczała pochowanie osób świeckich na terenie klasztoru, a Rudolf chiał na terenie opactwa umieścić grobowiec rodzinny). Osiedleni tu cystersi przybyli z opactwa Schönau koło Heidelbergu.
Opactwo przetrwało do dziś, początkowo surowe i skromne jak tego wymagała reguła, stopniowo rozbudowywane z
biegiem czasu i dziś reprezentuje niezwykłą mieszankę
średniowiecznych kamiennych murów z przybudówkami i nadbudówkami z
muru pruskiego oraz ażurową wieżą w kształcie korony, dodaną w XV
wieku - siedem wieków historii architektury. Całość jest jednak bardzo malownicza i zarazem refleksyjna.
My rozpoczęliśmy zwiedzanie od
znajdującego się na terenie opactwa zamku myśliwskiego Jagdschloss
królów Wirtembergii Dawniej budynek ten był klasztornym domem
gościnnym (powstał w XVI wieku z inicjatywy opata Johanna von Fridingen), jednak w XIX wieku przebudowano go i urządzono luksusowo
na potrzeby ówczesnego władcy Wirtembergii, króla Fryderyka I (panującego w latach 1806-1816). Zamek
zamieszkiwali następnie kolejni królowie, syn Fryderyka Wilhelm I (panujący w latach 1816-1864), Karol (panujący w latach 1864-1891) wraz z żoną Olgą oraz Wilhelm II (panujący w latach 1891-1921) z żoną królową Charlotte. Bogato wyposażone pokoje z pięknie zdobionymi ścianami,
meblami, piecami oraz licznymi trofeami myśliwskimi udostępnione zostało do zwiedzania w roku 1986. Zwiedza się z przewodnikiem, niestety tylko po niemiecku, ale obcokrajowcy mogą
przy wejściu wypożyczyć opis kolejnych pomieszczeń w języku
angielskim.
Na parterze znajdują się trzy pokoje reprezentacyjne -
Salony Zielony, Niebieski oraz Czerwony, na piętrach pokoje prywatne
i gościnne połączone korytarzem stanowiącym galerię trofeów
myśliwskich. Zwiedzenie zamku zajmuje około godzinę.
Po zwiedzeniu zamku wróciliśmy do kasy
biletowej, zlokalizowanej w danej kuchni klasztornej, przy której
znajduje się wejście na teren klasztoru. Klasztor zwiedza się bez
przewodnika a trasa zwiedzania biegnie wokół dziedzińca i umożliwia
wejście do kilku pomieszczeń w krużgankach, m.in. Do przepięknego
Refektarza Letniego (niem. Sommerrefektorium) oraz dormitorium a także do kościoła
klasztornego. Refektarz Letni, jest pierwszym pomieszczeniem, do którego trafia zwiedzający, jeśli po wejściu na krużganek, zadecydował pójść w prawo. Pomieszczenie, które oglądamy powstało w 1335 roku, po pożarze, który zniszczył poprzedni refektarz. Większość elementów wystroju pochodzi z późniejszych wieków, płyty podłogowe nawet z wieku XIX, ale uważny obserwator odnajdzie ślady wcześniejszej budowli, pamiętające rok 1230.
Warto wiedzieć, że Refektarz Letni, w którym dziś
odbywają się koncerty, jest uważany za jeden z najpiękniejszych przykładów
architektury gotyckiej w Niemczech. Barwne, ozdobione motywami
roślinnymi i zwierzęcymi sklepienie, podtrzymują tu trzy niemal filigranowe
kolumny bez kapiteli. W złotych XIX-wiecznych medalionach zwornikowych umieszczono symboliczne motywy (na przykład lwicę z młodymi symbolizującą Chrystusa, dziewicę z jednorożcem - symbol czystości Marii, Feniksa - symbol zmartwychwstania Jezusa czy pelikana karmiącego młode własną krwią - symbol ofiary Chrystusa) oraz portrety proroków z cytatami oraz aniołów z instrumentami muzycznymi a na
surowych kamiennych ścianach herby.
Łuk nad wejściem do Refektarza zdobi kopia malowidła Maria na tronie salomonowym. Patronkę zgromadzenia zasiadającą na tronie mądrości otacza osiem alegorycznych postaci symbolizujących przypisywane jej cnoty. Oryginał malowidła wykonany prawdopodobnie w latach 1330-40 (być może w Esslingen) znajduje się obecnie w galerii narodowej Staatsgalerie w Stuttgarcie.
Naprzeciw wejścia do refektarza znajduje się pomieszczenie dawnej krytej studni, w której mnisi obmywali ręce przed posiłkami. Ciekawostką jest tu krokszyn przedstawiający błazna lub człowieka z oślimi uszami trzymającego lustro - umieszczony tu dowcipnie przez budowniczego pokazuje miejsce, w którym popełnił on błąd, przez co budowla nie jest w pełni symetryczna...
Drugim imponującym wnętrzem jest jasna nawa kościoła klasztornego pochodzącego z 1228 roku, w której wciąż odczuwalny jest pierwotny, romański charakter budowli. W XIV wieku opat Konrad z Lustnau przebudował kościół w stylu gotyckim. Ażurowa wieża została dobudowana w latach 1407-1409. Nawa główna, niegdyś dłuższa o jedną trzecią została skrócona w 1537 roku w czasach reformacji i częściowo odbudowana w latach 1566-68. Dwa obiekty, które najbardziej zwracają uwagę, to niezwykła
ambona powstała w latach 1560-97 (niezbyt piękna, ale nietypowa ...) za czasów pierwszego protestanckiego opata Eberharda Bidembacha oraz ogromne wschodnie okno z witrażami z XIV wieku zachowanymi niestety tylko częściowo i tylko w maswerku.
Wędrując krużgankami klasztoru zwiedzający może 'zajrzeć' także w bardziej przyziemne strefy mnisiego życia - zwiedzić ogrzewany Refektarz Zimowy (niem. Winterrefektorium) z 1510 roku, mniej uroczysty, bardziej 'codzienny' w którym łatwiej wyobrazić sobie zakonników podczas posiłku, połączoną z nim salę Refektarza Braci Świeckich (niem. Laienrefektorium), gdzie przedstawione są techniki otrzymywania farb, a przede wszystkim Dormitorum, w którym zajrzeć można do cel i biblioteki. Jeśli tylko trafimy tam w spokojny dzień, gdy nie depczą nam po piętach tłumy turystów, pomieszczenia te pozwalają na chwilę cofnąć się w czasie ...
Kolejne interesujące wnętrze, to wczesnogotycka Sala Kapituły (niem. Kapitelsaal), ukończona w latach 1225-1228 z jeszcze jakby romańsko-ciężkimi sklepieniami i masywnymi kolumnami. W podłodze tego pomieszczenia odnaleźć można zatarte przez czas płyty nagrobne dawnych opatów, w tym najstarsze: płytę z 1223 roku kryjącą prochy budowniczego klasztoru, opata Bertholda oraz drugą, fundatora samego założenia - Rudolfa z Tybingi (zm. w 1219 roku) i jego żony Mechtyldy, pozbawione ozdób i inskrypcji. Podobne, masywne sklepienia znajdują się w surowych pomieszczeniach Parlatorium, sąsiadującego z Salą Kapitulną i w Sali Braci Świeckich (niem. Bruderhalle), w stylu wczesnego gotyku, w południowo-wschodnim narożniku
Warto może jeszcze wspomnieć, że w latach 1556-1806 w murach opactwa działała klasztorna szkoła protestancka, jedna z czterech takich wyższych szkół w Witrembergii. Studiował w niej m. in. Friedrich Schelling, filozof, którego myśli miały wpływ na Schopenhauera, Nietzschego, Freuda, Kierkegaarda i Heideggera. Natomiast po wojnie, w okresie od 1946 do 1952 roku obradował tu parlament Witermbergii. Dopiero w 1975 roku cały kompleks uznany został za zabytek historyczny.
Musimy tu przyznać że niedzielna pustka i cisza w opactwie, jesienny dzień z lekko zamglonym światłem chłodnego już słońca i spokojny nastrój surowych wnętrz sprawiły że opactwo w Bebenhausen wywarło na nas duże wrażenie, którego nie przebiła później nawet wizyta w słynnym Maulbronn, uważanym za najlepiej zachowane opactwo średniowieczne w Niemczech, umieszczonym jako całość na liście UNESCO a znanym chyba głównie dzięki powieści Hermanna Hessego Narcyz i Złotousty...