strona istnieje od: 2001-02-08
ostatnia aktualizacja: 2007-03-12
liczba zdjęć: 4376
liczba relacji: 56

Sigmaringen 2003

Strona glówna    
||| miejsce w konursie Podium Republika
Do Sigmaringen, odległego od Tybingi o około 100 km, wybraliśmy się pociągiem. Podróż trwa półtorej godziny, a trasa kolejowa biegnie malowniczą doliną wciętą w skały Jury Szwabskiej. Dodatkową atrakcją są widoki na zamek Hohenzollern w Hechingen, który można obejrzeć przez okno pociągu niemal z każdej strony.
Pompa w Sigmaringen Stare Miasto Pod zamkiem Sigmaringen
Gimli ? Zamek Sigmaringen Brama zamkowa Dziedziniec zamku
Wnętrze zamku Sigmaringen Galeria Portugalska Francuski Hall - jadalnia Salon do gry w karty
Hall św. Huberta Hall św. Huberta Stajnie zamkowe - obecnie museum powozów Muzeum powozów
Kościół św. Jana Ewangelisty Zamek Sigmaringen Zamek Sigmaringen Fontanna w Sigmaringen

16 listopada 2003

Zamek dynastii Hohenzollern w Sigmaringen znajduje się tuż obok stacji kolejowej, o czym można przekonać się już wjeżdżając pociągiem do miasta. Olbrzymi gmach wznosi się na skale ponad niewielkim sztucznym zbiornikiem wodnym na Dunaju. Bez trudu odnaleźć można drogę od dworca kolejowego do zamku i po około 5 minutach spaceru dociera się do bramy zamku. Tutaj jeszcze tylko mniej przyjemna część wycieczki - zakup stosunkowo drogich biletów - 4 euro za bilet studencki i zaczynamy zwiedzanie zamczyska z przewodnikiem. Warto wiedzieć, że oprowadzanie odbywa sie w języku niemieckim, ale w kasie można wypożyczyć broszurę z tłumaczeniem na angielski.

Pierwotnie gotycka forteca obronna w Sigmaringen, po raz pierwszy wspomniana została w zapiskach historycznych w roku 1077. Przez niemal tysiąc lat, aż do dziś była rozbudowywana i przebudowywana w różnych stylach architektonicznych. Oglądany od strony Dunaju, zamek wydaje się być niedostępny jak dawna warownia, od strony miasta, z kolei wydaje się być raczej pałacem o charakterze reprezentacyjnym a nie obronnym.
Gruntownie odnowiony i przebudowany w 1535 roku pełnił od tamtej pory role jednej z najważniejszych siedzib tego potężnego rodu a tym samym był sceną wielu historycznych wydarzeń i gościł w swych murach wiele wybitnych osobistości nie tylko z dziejów Niemiec ale i całej Europy.
Dynastia Hohenzollernów, wymieniana wśród najważniejszych rodów arystokratycznych Niemiec, największą potęgę zdobyła w XIX wieku. Wtedy to historia rodu splotła się z dziejami niemal wszystkich rodzin panujących w Europie. Syn księcia Karola Antona, również noszący imię Karol (późniejszy król Karol I), został obwołany królem Rumunii w 1881 roku. Jego starszemu synowi, Leopoldowi w roku 1870 oferowano koronę Hiszpanii, którą jednak odrzucił, a córki księcia Karola Antona poślubiły członków rodzin królewskich Portugalii i Belgii.

Zwiedzanie zamku trwa ponad godzinę, w ciągu której obejrzeć można kilkanaście z ponoć czterystu pomieszczeń. Warto tu nadmienić, że zamek wciąż należy do rodziny Hohenzollern i jego znaczna część mieści biura i kancelarie. Wędrówka po pokojach udostępnionych do zwiedzania dostarcza jednak wystarczająco wiele wrażeń. Zwiedzanie rozpoczyna się na niewielkim dziedzińcu, z którego podziwiać można zamkową wieżę z niezwykłym zegarem wskazującym aktualną fazę księżyca. Z dziedzińca wchodzi się do reprezentacyjnego hallu, mieszczącego zbroje rycerskie, cenne meble a nawet armaty... Wystrój hallu odzwierciedla trzy najważniejsze rzeczy w historii dynastii - zbroje, symbol walki i potęgi, trofea łowieckie - dowód zamiłowania do polowań oraz symbole religijne i portrety biskupów (na klatce schodowej), ucieleśnienie motta rodziny: 'Nic bez Boga'...

Po ozdobnych schodach wchodzimy na piętro. Po drodze warto zwrócić uwagę na arras na ścianie - przedstawia on scenę z życia cygańskiego obozu wędrownego.
Pierwsze pomieszczenie na piętrze, na trasie zwiedzania to... łazienka księżnej... Ponoć jedna z pierwszych łaźni z bieżącą wodą na dworach królewskich i książęcych Europy... Za łaźnia przechodzimy do prywatnych pokoi księżnej - buduaru i pokoju służącego do ubierania się. Patrząc na spory rozmiar pokoju trzeba uświadomić sobie, że po umieszczeniu w nim kilku kloszowych sukien 'z epoki' staje się on ciasny ... A od przewodnika dowiadujemy się w tym miejscu, że dama zwykła zmieniać suknię 4-6 razy dziennie...
Dalsze pokoje to reprezentacyjne salony, w których podziwiać można liczne meble z różnych epok i portrety członków rodziny na ścianach. Przechodząc z pokoju do pokoju ogląda się bogate zdobienia, w których często powtarzają się motywy herbu rodziny i obrazy lub płaskorzeźby przedstawiające zamki w okolicy należące do członków rodu - w Heigerloch i w Hechingen. Jednym z bardziej interesujących pomieszczeń jest salon, w którym książę zwykł ze swymi gośćmi grać w karty i palić cygara (w związku z tym pokój ma ciemny wystrój). W kolejnym pomieszczeniu, hallu przed wejściem do jadalni, najciekawszym elementem jest chyba fresk na suficie przedstawiający jeźdźca na koniu. Złudzenie optyczne powoduje, że gdziekolwiek w pokoju się znajdujemy - jeździec zdaje się oddalać od patrzącego. Warto też przyjrzeć się wyściełanym ławkom wzdłuż ścian. Wydają się długie ale ponoć na jednej ławie mogły usiąść tylko trzy damy - resztę miejsca zajmowały kloszowe suknie...
Następna sala - to jadalnia z rozkładanym stołem i kolekcją porcelany chińskiej, zwana Francuskim Hallem, ze względu na styl w jakim wykonane są znajdujące sie tu meble.
Z jadalni, korytarzem w którym umieszczono portrety przyjaciół rodziny, przechodzi się do sali poświęconej przodkom. Ściany zdobią tu obrazy przedstawiające najważniejszych członków rodziny począwszy od XI a skończywszy w XIX wieku. W niewielkim pomieszczeniu za tą salą, w tzw. Pokoju Królewskim, znajduje się jeden z najcenniejszych mebli w zamku - intarsjowana komoda oraz przepiękne lustro ze szkła weneckiego i jeszcze jeden cenny arras - tym razem przedstawiający scenę z niewielkiego miasteczka.
Teraz, schodami w dół przechodzimy do olbrzymiej Galerii Portugalskiej, gdzie na ścianach umieszczono wyjątkowo piękne arrasy, niegdyś stanowiące całość, lecz niestety pocięte na części w celu umieszczenia ich w mniejszych pokojach.
Za Galerią Portugalską czeka nas jeszcze jedno pomieszczenie - Hall św. Huberta w którym zaprezentowano dziesiątki trofeów łowieckich, w tym wypchanego niedźwiedzia upolowanego w górach Rumunii.
Stąd przechodzimy do jeszcze jednej atrakcji zamku - korytarza w którym umieszczona jest imponująca kolekcja broni i zbrój pochodzących głównie ze zbiorów księcia Karola Antona. Prawie 3000 eksponatów to 600 lat historii sztuki wojennej od XIV po wiek XX. Jak to w prawdziwym zamku - oczywiście przebrnąć musimy też przez wystawę narzędzi tortur... Po wyjściu z galerii broni, znajdujemy się ponownie na dziedzińcu i tu kończy się zwiedzanie zamku.

W pobliżu jest jeszcze dodatkowa część ekspozycji, umieszczona w stajniach królewskich, przedstawiająca kilkadziesiąt karoc i powozów oraz sań z różnych epok. Wstępu do stajni nikt nie pilnuje ale wydaje nam się, że obowiązują tu te same bilety, co w zamku. Na terenie zamku jest także wystawa zabytków i dzieł sztuki z różnych epok, począwszy od archeologicznych znalezisk z obszaru Szwabii z sprzed 12 tys. lat, aż po obrazy, rzeźby i witraże z XV i XVI wieku.
Po zwiedzeniu zamku zajrzeliśmy jeszcze na chwilę do barokowego kościoła pw. św. Jana Ewangelisty, pochodzącego z lat 1757-70 i znajdującego się tuż pod zamkiem, i mieszczącego relikwie św. Fidelisa z Sigmaringen.
Ostatni punkt programu to wdrapanie się na skałę, po drugiej stronie Dunaju, skąd podziwiać można zamczysko w całej okazałości oraz ustawionego na skale jelonka porażającej urody :-)


Warto wiedzieć
  • Ulgowy bilet wstępu do zamku (za okazaniem legitymacji studenckiej) kosztuje 4 euro.
  • Zamek jest czynny w godzinach:
    luty - kwiecień: 9.30 - 16.30
    maj - październik: 9.00 - 16.45
    listopad: 9.30 - 16.30
    grudzień - styczeń: tylko po wcześniejszym uzgodnieniu
  • W zamku wolno fotografować, zabronione jest jednak używanie lampy błyskowej i statywu.
  • Informacje o zamku znaleźć można na stronie internetowej: www.hohenzollern.com
Powrót © 2010 Gwarki Górskie