strona istnieje od: 2001-02-08
ostatnia aktualizacja: 2007-03-12
liczba zdjęć: 4376
liczba relacji: 56

Niżne Tatry - Słowacja 2003

Strona glówna    
||| miejsce w konursie Podium Republika
29.08.2003 wyszliśmy z konsulatu niemieckiego wreszcie trzymając w rękach wizy i zdaliśmy sobie sprawę, że lato się już kończy a my w tym roku nie zorganizowaliśmy sobie porządnej kilkudniowej trasy górskiej. Trzeba było to nadrobić a wybór padł na leżące niedaleko, ale zawsze jakoś przez nas pomijane słowackie Tatry Niżne.
Donovaly Donovaly na Keczce na Praszywej
Praszywa Mala Chochula Wielka Chochula - Latiborska Hala Wielka Chochula - Latiborska Hala
Utulnia na Siodle pod Dziurkową szlak na Chabenec szlak na Chabenec Chabenec - Deresze
Chabenec - Krizske Sedlo Krizske Sedlo Deresze widok z Dereszów w stronę Chopoka

Wieczorem pojechaliśmy do Zakopanego a już następnego dnia siedzieliśmy w autobusie z Zakopanego do Popradu, gdzie przesiedliśmy się w słowacki autobus do Ružemberoka. Dalej jeszcze tylko pół godziny drogi kolejnym autobusem do położonej na wysokości 980 m miejscowości Donovaly - stamtąd postanowiliśmy rozpocząć naszą niżniotatrzańską graniówkę...
Donovaly to właściwie górska osada - ponoć liczy tylko 150 stałych mieszkańców, jednak znajduje się tu kilka wysokiej klasy hoteli i zespół stoków narciarskich ściągający tu wielu amatorów białego szaleństwa. Wychodzi stąd także klika znakowanych szlaków turystycznych łącznie z wybraną przez nas znakowaną na czerwono trasą graniową zwaną Drogą bohaterów Słowackiego Powstania Narodowego. Do niedawna przełącz Donovaly uznawana była za zachodnią granicę Niżnych Tatr, teraz uznaje się, że grzbiet górski leżący pomiędzy nią, a głęboka przełęczą Hiadel'ské sedlo (1099 m), zwany Starohorskimi Wierchami jest odrębna jednostką a Tatry Niżnie rozpoczynają się właśnie od Hiadel'skégo sedla. My postanowiliśmy jednak pokonać cały szlak bohaterów SPN i po noclegu na wyjątkowo drogim kempingu 'Kamzik' (za dwie osoby zapłaciliśmy 280 Sk) wczesnym rankiem wyruszyliśmy na trasę, która tego dnia miała doprowadzić nas do schroniska pod Siodłem Dziurkowej.
Według przewodnika 'Niżne Tatry - z plecakiem po Słowacji' trasa ta obliczona jest na 10.30 godziny marszu z obawą spoglądaliśmy więc na zachmurzone niebo, które przywitało nas rano (co zresztą bardzo nas zaskoczyło po pięknym wieczorze poprzedniego dnia), ale mając tylko tydzień wolnego przed zbliżająca się konferencją, postanowiliśmy przejść graniówkę bez względu na pogodę.

Na pierwszym odcinku prześwitywało jeszcze słońce a powyżej lasu na Keczce (Kečka - 1225 m) i Kozim Grzbiecie (Kozi chrbát - 1330 m) wiatr przewiewał strzępy białej mgły oblepiającej południowe stoki. Szybko pokonaliśmy ten odcinek i już o 10 rano byliśmy na Hiadelskim Siodle (1099 m) przed największym tego dnia podejściem prowadzącym na piętrzącą się nad nami Praszywą (1652 m) i leżącą dalej Małą i Wielką Chochulę (Vel'ka Chochul'a - 1719 m i 1753 m). Tu niestety pogoda wyraźnie zaczęła się pogarszać i pomimo zmęczenia ponad półtoragodzinnym podejściem prawie natychmiast powędrowaliśmy dalej. Wkrótce zaczęło mżyć, co w połączeniu z silnym zimnym wiatrem w odsłoniętym halnym terenie nie pozwalało na dłuższy postój. Prawie pobiegliśmy więc na Latiborską Holę (1643 m) powoli otaczani przez coraz niżej wiszące chmury. Wkrótce mżawka przekształciła się w lodowaty deszcz a chwilami nawet grad, w którym maszerowaliśmy ostatnie dwie godziny przez Dziurkową (Ďurkova - 1750 m) do Siodła Dziurkowej (1640 m), gdzie odgałęzia się zielony szlak, przy którym, 5 minut drogi w dół, znajduje się utulnia pod Siodłem Dziurkowej.
W Niżnich Tatrach znajduje się kilka schronisk, które dzielą się na tzw. chaty, czyli to, co u nas rozumie się pod pojęciem schroniska - bufet, pokoje lub zbiorowe sale do spania, sanitariaty itp. oraz utulnie - czyli chatki turystyczne, zazwyczaj niewielkie i bez gospodarza, ogrzewane piecem lub kominkiem i bez zaplecza sanitarnego. Noclegi w utulniach są darmowe - wyjątek stanowi utulnia pod Siodłem Dziurkowej, która jest większa i posiada gospodarza a nocleg w niej kosztuje 50 Sk (w zamian za to nie trzeba samemu zbierać drzewa i palić w piecu, co było dla nas, przemarzniętych i przemoczonych, wielką radością).
Ciekawe jest to, że tego dnia po drodze poznaliśmy trzy osoby, razem z którymi zawędrowaliśmy do utulni - wszyscy byli Czechami...
Wieczorem temperatura spadła do 7 stopni, ale śpiąc w zbiorowej sali na poddaszu nawet miło było w nocy posłuchać uderzeń wiatru i deszczu w dach i ściany chaty wiedząc, że w środku jest cieplutko i bezpiecznie.

Niestety pogoda nie poprawiła się i rano wyruszyliśmy z utulni w gęstą mgłę przy temperaturze ledwie 4 stopnie powyżej zera i ciągle silnym wietrze. Początek trasy na ten dzień to dość mozolne podejście pod Chabenec (1955 m). Pod jego wierzchołkiem, we mgle, a właściwie w chmurach, w których wędrowaliśmy, zaczęły się tworzyć dziury, przez które można było nawet spojrzeć na okolicę. W tak zmiennej scenerii - od gęstego białego mleka po oświetlone słońcem rude stoki górskie wędrowaliśmy przez Križske sedlo (1775 m) na Dereše (2003 m) skąd spora dziura w chmurze pozwoliła nam podziwiać skalny wierzchołek Chopoka (2024 m) - trzeciego co do wysokości, a z pewnością najbardziej znanego, ze względu na pokrywającą go gęstą sieć narciarskich tras zjazdowych i wyciągów, szczytu Tatr Niżnich.


Warto wiedzieć
  • Wiele informacji o Niżnich Tatrach znajdziecie tutaj: www.nizketatry.sk,
  • Podczas wędrówki korzystaliśmy z kieszonkowego przewodnika 'Niżne Tatry' z serii Z pleckamiem po Słowacji (wyd. Dajama, www.dajama.sk, ) . Dużą zaletą tego przewodnika, zwłaszcza w opisie graniówki są profile oraz mapki odcinków do przejścia - ułatwiają rozłożenie sił na cały dzień. Poza przewodnikiem konieczne są oczywiście mapy - niestety zwiedzany obszar mieści się na trzech mapach (w skali 1:50 000 i 1:25 000), z których każda kosztuje w Polsce około 14 złotych a na Słowacji około 110 Sk. My poradziliśmy sobie przy pomocy Internetu - wydrukowaliśmy mapę po kawałku z polecanej wyżej strony: www.nizketatry.sk,
  • W Niżnich Tatrach jest kilka miejsc, w któych wolno rozbijać namioty, idąc od zachodu są to nastepujące punkty: przełecz Hiadelska (sedloHiadeľské), pod przełęczą Dziurkowej(sedlo Ďurková), na przełęczy Czertowica (sedlo Čertovica) w pobliżu motorestu, w sąsiedztwie utulni Ramža, na przełęczy Priehyba, w pobliżu utulni Andrejcová.
Powrót © 2010 Gwarki Górskie