strona istnieje od: 2001-02-08
ostatnia aktualizacja: 2007-03-12
liczba zdjęć: 4376
liczba relacji: 56

Obrączkowe zaćmienie Słońca - 31 maja 2003 - Kasprowy Wierch

Strona glówna    
||| miejsce w konursie Podium Republika
W ostatnim dniu maja 2003 nad Polską i znacznym obszarem Europy widoczne było częściowe zaćmienie Słońca. Jako że jest to wydarzenie stosunkowo rzadkie, a tym razem smaczku dodawała mu rozpoczęcie wraz ze wschodem słońca, postanowiliśmy nie przepuścić tej okazji...

Jako punkt obserwacji wybraliśmy szczyt Kasprowego Wierchu łącząc ten wyjazd z kolejną naszą pomiarową wizytą w tamtejszym obserwatorium meteorologicznym (o naszych pomiarach możecie nieco poczytać ). Miejsce obserwacji było zresztą dobrze dobrane, ponieważ na takiej wysokości wschodzące słońce jest widoczne nieco wcześniej a obserwacji nie utrudnia ukształtowanie terenu.

Chcąc obejrzeć cały kosmiczny spektakl - od początku do końca - wyruszyliśmy z Kuźnic około godziny 2 w nocy w składzie: ja - Ula, Marcin oraz mój tata i nasz psiak Maks - zapalony taternik. W kompletnych ciemnościach (zaćmienie ma miejsce w fazie nowiu księżyca), pomagając sobie światełkami latarek, wspięliśmy się szybko na Myślenickie Turnie. Od kilku dni w górach utrzymywała się bezwietrzna upalna pogoda, więc noc była ciepła a na drzewach nawet najcieńsze gałązki trwały w bezruchu. W dwóch miejscach zauważyliśmy błyszczące ślepia obserwujące nas z lasu jednak obyło się bez bliskich spotkań trzeciego stopnia - miśki widocznie nic nie wiedziały o zaćmieniu...
Już kiedy byliśmy na Myślenickich Turniach zaczęło się rozwidniać, a gdy wyszliśmy ponad górną granicę lasu, było już zupełnie jasno. Wschód słońca nastąpił o godzinie 4.17 jednak dopiero około 4.35 czerwona tarcza słoneczna, już częściowo zasłonięta przez kulę "srebrnego globu", stała się widoczna przez grubą warstwę atmosfery nad horyzontem. W pierwszej fazie - zanim pnące się w górę słońce wydostało się zza tej warstwy, zaćmienie można było nawet obserwować gołym okiem. Później zaczęliśmy posługiwać się przyniesionymi specjalnie na tę okazję szkiełkami spawalniczymi. Jedynie Maks nie wykazywał większego zainteresowania widowiskiem...
W ciągu następnych 40 minut księżyc powoli pożerał słońce zmieniając w niezwykły sposób światło padające na wierzchołki gór. tarcza słońca coraz bardziej przypominać zaczęła rogalik, którego ramiona początkowo skierowane były na prawo. W miarę wzajemnego przemieszczania się obu ciał niebieskich rogalik zaczynał się układać poziomo a w maksymalnej fazie, która miała miejsca około godziny 5.20 jego ramiona skierowane były ku górze przypominając bycze rogi. Następnie cały proces, jak w lustrzanym odbiciu powtórzył się z drugiej strony i około godziny 6.30 spektakl zakończył się a dla nas rozpoczął się piękny górski dzień.

Po odpoczynku w obserwatorium i podzieleniu się świeżymi wrażeniami wyruszyliśmy grzbietem Tatr Zachodnich w kierunku Czerwonych Wierchów kolejno trawersując Pośredni Wierch Goryczowy, Czubę Goryczkową i Suche Czuby a później, po krótkim odpoczynku na Przełęczy pod Kopą Kondracką, zdobywając Kopę Kondracką, Małołączniak i Krzesanicę by w końcu z Cieminaka zejść do Doliny Kościeliskiej i Kir.

Zapraszamy do przeczytania relacji i obejrzenia zdjęć z


Warto wiedzieć
  • Na północnym krańcu Wysp Brytyjskich, nad Islandią i Grenlandią zaćmienie było widoczne jako zaćmienie obrączkowe. Oznacza to, że w jego trakcie dookoła tarczy Księżyca widoczny był pierścień tarczy Słońca. Do zaćmień takich dochodzi, gdy Ziemia znajduje się w pobliżu swojego peryhelium.
  • Obserwując zaćmienie używaliśmy szkiełek do masek spawalniczych (nr 14), które kosztują 1,20 zł za sztukę jednak nie łatwo je zakupić, gdyż dostępne są tylko w nielicznych sklepach.
Powrót © 2010 Gwarki Górskie