Wycieczka w skałki w okolicach Mnikowa i Czułowa była naszym
mini-pochodem pierwszomajowym. Rozpoczęliśmy ją na krakowskim Salwatorze,
skąd busem w ciągu około 30 minut dotarliśmy do wylotu dolinki Zimny Dół.
Planując wycieczkę trzeba zwrócić uwagę na to, dokąd jedzie i gdzie zatrzymuje
się wybrany bus, ponieważ część z nich jeździ do Czułowa lub Mnikowa przez
tzw. Skałki Mnikowskie gdzie można wysiąść oszczędzając sobie marszu
po szosie.
Dnem Zimnego Dołu biegnie czerwony szlak prowadzący do Sanki. Niestety
utworzony tu w 1991 roku częściowy rezerwat przyrody nieożywionej, ma powierzchnię
zaledwie 2,22 ha i obejmuje tylko niewielki fragment zbocza doliny. Jej dno
natomiast jest prawie w całości należy do prywatnych właścicieli i zabudowane
jest gospodarstwami i willami. Korzyść z tego jest tylko jedna - mieszkańcy
nie życzą sobie (i słusznie) by turyści w głąb doliny wjeżdżali samochodami.
W obrębie rezerwatu chroniącego charakterystyczne formy skalne związane z
procesami zboczowymi - obrywy skalne, szczeliny powstałe wskutek obsuwania
się skał w dół stoku oraz z procesami krasowymi - okapy u podnóża skał, schroniska
podskalne, wytyczono okrężną ścieżkę spacerową. Ścieżka oprowadza po gąszczu
zarośli kryjących skały o niezwykłych formach - są to w większości olbrzymie
bloki skalne o podciętych podstawach nadających im kształt grzybów. Dodatkowo
uroku dodaje im bluszcz pokrywający wiele ścian skalnych.
Po zwiedzeniu ścieżki okrężnej warto jeszcze podjeść kawałek w górę strumienia
płynącego dnem wąwozu. Nietrudno odleźć tam jego źródło bijące spośród rumoszu
skalnego. Jak wyczytać można w niektórych przewodnikach, Źródło w Zimnym
Dole, jest jedynym na Jurze źródłem wypływającym wprost z jaskini. Nam
żadnej jaskini nie udało się zlokalizować, ale w pobliżu źródła znaleźliśmy
kilka ciekawych form naciekowych i na tej postawie przypuszczamy, że jaskinia
runęła.
Idąc dalej w górę doliny, kilkadziesiąt metrów powyżej ostatniego gospodarstwa,
obejrzeć można dwa leje krasowe - znajdują się one w niewielkim lasku po zachodniej
stronie drogi. Warto też wyjść w górę do drogi łączącej Czułów i Sankę. Roztacza
się stamtąd piękny widok na południe z dominującą po środku Babią Górą.
Znajduje się tam ponadto niewielki stawek utworzony w depresji krasowej, którego
dno pokrywa nieprzepuszczalna dla wody warstwa gliny.
Po obejrzeniu stawu zawróciliśmy i po kwadransie byliśmy ponownie u wylotu
Zimnego Dołu. Stamtąd czarnym szlakiem postanowiliśmy przejść do przysiółka
Skałki by zwiedzić w dalszej kolejności Wąwóz Półrzeczki i Dolinę
Mnikowską.