Wreszcie, kilka lat po zdobyciu Korony Gór Polski, odważyliśmy się sformułować i nazwać po imieniu kolejny projekt: KORONA EUROPY. To co prawda jeszcze nie Korona Świata, czy Korona Himalajów, ale lista najwyższych wierzchołków krajów europejskich też kryje kilka poważnych wyzwań...
Perełek jest aż 45, choć trzeba przyznać, że chcemy to potraktować jako zabawę i nie będziemy się upierać przy zdobywaniu takich egzotycznych miejsc jak teren rolniczy w Mołdawii na rekordowej wysokości 428 m n.p.m. czy najwyższe wzniesienie Białorusi, leżące na terenie parku maszynowego byłego kołchozu Komsomolec... Być może nie zdobędziemy też nigdy kolosów alpejskich Mont Blanc i Dufourspitze, czy odległej Narodnej na Uralu... Ale dość o tym czego nie damy rady zrobić... Na tych stronach chcemy jak narazie gromadzić informacje o koronnych szczytach, a z czasem opisywać nasze z nimi zmagania. Jak dotąd udało nam się stanąć na trzynastu wierzchołkach z listy, w planie na 2007 rok jest Carrauntohill...
Korona to zadanie długodystanowe i nasza ogólna taktyka to organizowanie wyjazdów z myślą o 'lepszych kąskach' z listy, a co do pozostałych 'michałków' - to zaliczanie ich najwyżej przy okazji...
Obiecaliśmy też sobie, że wejście na najwyższy szczyt kraju będziemy próbowali połączyć z jego poznaniem, zwiedzeniem najciekawszych zabytków, przeczytaniem choć skrótowej historii, zasmakowaniem narodowych potraw i poznaniem choć kilku słów danego języka...
Przygotowanie listy szczytów koronnych okazuje się zaskakująco trudne. Oczywiście każdy z Was, obudzony w środku nocy, jednym tchem wymieni wiele z nich: Rysy, Śnieżka, Gerlach, Mont Blanc, Olimp, Howerla, Triglav ... ale dalej 'zaczynają się schody'... Co gorsza nie wystarczy spojrzeć na mapę czy do encyklopedii. W wielu przypadkach bowiem nie jest tak jednoznacznie rozstrzygnięte co jest najwyższym szczytem danego kraju.
Pierwszy problem to definicja samej Europy i 'kraju europejskiego'.
Europa: Mimo naszych najszczerszych chęci nie możemy zdefiniować Europy jako kontynentu. W geografii taki twór nie istnieje. Kontynentem jest Eurazja, a jej podział na części świata: Europę i Azję jest nieco umowny. Wszystkie opracowania zagadzają się na początku - granica biegnie od Morza Karskiego w góry Ural a dalej wzdłuż Uralu u jego wschodnich podnóży. Góry Ural, a w nich Narodnaja, należą więc w całości do Europy. Następnie granica biegnie wzdłuż rzek Ural, Or, Emba do wybrzeża Morza Kaspijskiego. I tu zaczyna się problem... Opracowania są zgodne co do tego, że całe Morze Kaspijskie należy do Azji, granica biegnie jego brzegiem, ale według niektórych skręca stamtąd dopiero by wspiąć się grzbietem gór Kakuaz zaliczając Elbrus do Europy... według innych, opuszcza brzeg morza już u ujścia rzeki Kumy i wzdłuż Kumy, Manyczy i Donu biegnie do Morza Azowskiego i Czarnego. Jakie to ma znaczenie? Ano takie na przykład, że od przyjętej wersji zależy, czy najwyższym szczytem Rosji będzie Elbrus (5642 m n.p.m.) czy Narodnaja (1895 m n.p.m.)...
Inne problemy napotyka się próbując określić przynależność do Europy licznych wysp. W zasadzie ścisłym kryterium jest to, czy wyspa leży na euroazjatyckim szelfie kontynentalnym. W ten sposób wyeliminowana zostaje Pico de Teide leżaca na Teneryfie, należącej do Afryki. Jednak w niektórych, wyjątkowych przypadkach, uwzględnia się jeszcze dodatkowe kryterium: powiązania kulturowe i historyczne. W ten sposób w Koronie znalazł się Slaettaratindur na Wyspach Owczych (część Danii), które co prawda nie leżą na szelfie, ale od wieluset lat zamieszkane są przez ludy pochodzenia europejskiego.
kraj europejski: Po pierwsze czym jest 'kraj'? Odpowiedź może wydawać się na pierwszy rzut oka oczywista: autonomiczne, niepodległe, terytorium o własnym systemie władzy. To pozwala odsiać republiki autonomiczne w Rosji, Korsykę, Gibraltar, Jersey, Wyspę Niedzwiedzią, Wyspy Owcze i wiele, wiele innych... Ale co z Kosowem czy Naddniestrzem, których władze deklarują niepodległość, ale nie są uznawane przez żaden innych kraj? Jeśli rozstrzygniemy ten problem - definicja kraju europejskiego staje się prosta: jest to kraj, którego jakakolwiek część leży na terenie Europy - w ten sposób na liście ląduje Turcja i Kazachstan. Gdyby przyjąć inny przebieg granicy Europy to dodatkowo musielibyśmy zaliczyć do krajów europejskich:
Azerbejdżan - Bazardüzu Dägi (4466 m n.p.m.)
Gruzja - Shkhara (5057 m n.p.m.)
Armenia - Aragats Lerrnagagat (4090 m n.p.m.)
Uporządkowanie tego jednak jeszcze nie oznacza skompletowania listy. Powstaje pytanie co na niej umieścić. Szczególnie kłopotliwe jest to w przypadku krajów posiadających tereny leżące na innych kontynentach a jest ich naprawdę sporo. Gdyby uznać leżące tam wierzchołki za szczyty koronne to:
najwyższy szczyt Kazachstanu to Chan Tengir (6995 m n.p.m.) w górach Tien-Szan (Azja)
najwyższy szczyt Rosji to Elbrus (5642 m n.p.m.) w Kaukazie (Azja)
najwyższy szczyt Turcji to Ararat (5166 m n.p.m.) w Azji
najwyższy szczyt Hiszpanii to Pico de Teide (3718 m n.p.m.) na Teneryfie (Afryka)
najwyższy szczyt Danii to Gunnbjorn (3693 m n.p.m.) na Grenlandii
najwyższy szczyt Wielkiej Brytanii to Mount Paget (2934 m n.p.m.) na wyspie Georgie Płd. na Atlantyku
najwyższy szczyt Holandii to Mount Scenery (862 m n.p.m.) na Antylach Holenderskich na Morzu Karaibskim
Tylko czy to wciąż Korona Europy?
Nam bardziej logiczne (łatwiejsze też, ale o tym sza...) wydaje się umieszczenie na liście szczytów leżących w Europie. Ale nawet po takim ograniczeniu wciąż pojawiają się wątpliwości. W przypadku niektórych krajów po prostu nie jest dokładnie wiadomo co jest najwyższe... Przykłady? Proszę bardzo:
Włochy: wierzchołek Monte Bianco de Courmayeur (4748 m n.p.m.)? Punkt na granicy państwowej (4760 m n.p.m.) pomiędzy Monte Bianco de Courmayeur a głównym wierzchołkiem Mont Blanc? A może Gran Paradiso (4061 m n.p.m.), bo Monte Bianco de Courmayeur nie jest samodzielnym wierzchołkiem (tylko co wtedy z naszymi Rysami...)?
Monako: wierzchołek Mont Angel (ok. 140 m n.p.m.) czy punkt na granicy państwowej około 200 m n.p.m.?
Decyzja, co jest samodzielnym szczytem a co wierzchołkiem bocznym, nie jest taka oczywista. Idąc za opinią naszego kolegi z Włoch oraz pamiętając, że Monte Bianco de Courmayeur umieszczono na oficjalnej liście czterotysięczników UIAA, zdecydowaliśmy sie na niego, a nie Gran Paradiso. Wybór pomiędzy samym wierzchołkiem a punktem na granicy był już łatwiejszy - wierzchołek, ponieważ zdobywać zamierzamy szczyty a nie 'najwyższe punkty na zboczach'. W ten sposób rozstrzygnięta też zostaje wątpliwość w przypadku Monako - wybieramy Mont Angel.
Do tego należy do rzucić błędne i niepewne informacje na które można się natknąć, np:
Liechtenstein: niektóre źródła podają Naafkopf (2573 m n.p.m.) choć Grauspitz (2599 m n.p.m.) jest wyższy
Rumunia: niektóre źródła podają Negoiu (2535 m n.p.m.) a nie Molodovenau (2543 m n.p.m.)
San Marino: rozbieżne informacje o wysokości Monte Titano - 739-765 m n.p.m.
Malta: rozbieżne informacje o wysokości Dingli Cliffs - 245-263 m n.p.m.
Inni o Koronie
Wielu turystów zmagających się z Koroną dzieli się swoimi wrażeniami z innymi poprzez internet. Jeszcze więcej - poszukuje w światowej pajęczynie informacji o wierzchołkach, na które się wybierają. Klika najbardziej użytecznych stron:
Rewelacyjny serwis o górach - każdy może 'zaadoptować' wybrany szczyt i stworzyć podstronę o nim. W ten sposób baza danych urosła do kolosalnych rozmiarów i obejmuje nie tylko nasze europejskie podwórko, ale też obie Ameryki, Azję i Australię: www.summitpost.org, (ang.)
Lista Korony wraz z komentarzem na temat geograficznych przesłanek co do wyboru granic 'Europy'. Ostatnio zdobywcy Korony z Polski zamieszczają tu swoje opisy i wrażenia przesłane autorowi strony: koronaeuropy.webpark.pl, (pl.)